niedziela, 25 marca 2012

18 Znowu mnie zostawiasz

Czułam się niezręcznie chcąc cokolwiek napisać do Louisa. Wiedziałam już, że chłopak coś do mnie czuje. Pragnęłam usłyszeć to z jego ust od dawna, a kiedy to już się stało, nie wiedziałam jak mam się zachować. Czy dalej byliśmy przyjaciółmi? Jak mam teraz z nim rozmawiać. Miałam nadzieję, że wszystko wyjaśni się podczas koncertu który mają dać chłopcy w Doncaster. Jakiś wysoko postawiony człowiek w X-factorze postanowił, że zespół odegra koncert w każdym z miast w jakiś mieszkają członkowie bandu. Co znaczyło, że czeka mnie spotkanie z Louisem. Nie wspominając już o całej reszcie. Nie kontaktowałam się z chłopakiem od czterech dni, czyli od dnia kiedy wypowiedział TE słowa. Od tamtej chwili chodziłam cała w skowronkach nie poznając sama siebie. Dziś po południu w liceum Louisa wszystko miało stać się jasne. Chciałam już mieć to za sobą.

Podjeżdżając pod szkołę do której uczęszcza.. uczęszczał Louis nie wiedziałam, że spotkam takie tłumy. Niewyobrażalne było to jak wiele dziewczyn mogło się zmieścić na tak małym dziedzińcu. Zatrzasnęłam drzwi samochodu przechodząc na drugą stronę ulicy. Nie było mowy żeby się przedrzeć przez tę zgraję fanek. Podniosłam się na palcach i szukałam jakiegoś wyjścia z tej sytuacji. W pewnej chwili rozległy się wrzaski i piski dziewczyn i wszystkie ruszyły taranem przed siebie. Szkoła została otwarta i wszystkie pobiegły zająć jak najlepsze miejsca w auli. Oczywiście prawie wszystkie, spora część wolała zostać na zewnątrz i powitać chłopaków, którzy... właśnie nadjechali. Poczułam uderzenie i podparłam się dłońmi o ziemię by nie runąć twarzą o beton. Przez sekundę widziałam owy czarny wielki samochód, ale teraz widziałam tylko kolorowe koszulki fanek i ich plakaty. Przecież Louis mi nie ucieknie, będziemy mogli mieć chwilę dla siebie. Po chwili kiedy zespół wtoczył się do szkoły zostałam sama na pustej ulicy.
- Nie idziesz na koncert? - Zapytał mężczyzna wysiadający z samochodu chłopaków. Ich kierowca.
- Muszę złapać powietrze. - Uśmiechnęłam się.
- Nie wyglądasz na fankę. Inaczej byłabyś już w środku.
- Jestem przyjaciółką Louisa. Na pewno znajdzie dla mnie czas po występie.
- Oj nie wiem kochanie. Po występie od razu wyruszamy do Bradford. Tam skąd pochodzi Zayn. Chłopcy mają bardzo napięty grafik.
Poczułam jak mięśnie twarzy spinają mi się a usta wykrzywia zdesperowany grymas.
- Dziękuję panu! - Krzyknęłam będąc już podczas szalonego pościgu w kierunku wejścia do budynku.
Oczywiście wszystko zastawione przez fanki. Westchnęłam. Moją uwagę zwrócił jednak napis ja drzwiach przy toalecie. "Weście za kulisy. Tylko dla aktorów." Niewiele myśląc chwyciłam za klamkę i wślizgnęłam się do środka. Mogłam się spodziewać, że kilka innych dziewczyn też wpadnie na taki sam pomysł. Na szczęście ludzie z x factora też i zastawili wejście.
- A ty pewnie jesteś kolejną Eleanor Calder? - zwrócił się do mnie jeden z mięśniaków w czarnym garniturze.
- Tak. Ale dlaczego kol.. podajecie się za Eleanor? - Zwróciłam się po chwili do dziewczynek, miały może z 14 lat. Skinęły lekko głowami uśmiechając się podejrzanie.
- Ale to naprawdę ja .. - ignorując fanki podeszłam do ochroniarzy. - Chcę się zobaczyć z Louisem.
- Jak się macie Doncaster!!!! - Zabrzmiał głos ze sceny.
- To on! Wszędzie poznam jego głos.
- Tak się składa, że my też. - Powiedziała jedna z fanek.
Wtedy uświadomiłam sobie co tu jest naprawdę grane. Ja cały czas traktowałam to jako jakiś konkurs, a dla One Direction to był intensywny początek kariery. Prawdziwej kariery. Westchnęłam.
- Jak mam udowodnić, że jestem przyjaciółką Lou? Musiał wspominać o mnie. Jest gdzieś tu może jego mama, ona mnie pozna potwierdzi, że nie jestem fanką.
Ochroniarze spojrzeli po sobie.
- Na pewno chcesz przejść przez test?
- Test? - Skrzywiłam się lekko. - Matko gdzie ja jestem? To jakiś absurd, nie wierzę w całą tą sytuację. - Spojrzałam na mężczyzn. Nie żartowali. - Dawajcie ten test. - Mruknęłam w końcu.
- To żaden absurd. Zawsze tak jest. Podaj wasz ulubiony film.
- Takie proste?
- One nie przeszły.- Wskazał na naburmuszone dziewczyny po czym wyprowadził je zza kulis na korytarz.
- RRRrrr.. - powiedziałam do drugiego który uśmiechnął się po czym odsunął dając mi przejście.
Ominęłam go i powędrowałam dalej wąskim ciemnym korytarzem. Po chwili moim oczom ukazał się bok sceny i skaczący po niej chłopcy. Był oczywiście i Lou. Odsunęłam się na bok chcąc zobaczyć widownię. Był to naprawdę spory tłum. Uśmiechnęłam się do siebie i na stałe przeniosłam wzrok na mojego przyjaciela. Wydawał się inny niż zawsze. Bardziej pewny siebie, odważny. Skakał po scenie, jakby robił to od dawna. Gdzie ja byłam podczas całego tego cyrku? Po drugiej stronie sceny w dalszej części kulis ujrzałam mamę i siostry Lou. Uśmiechnęłam się i zamachałam do nich, odpowiedziały mi tym samym a mała Daisy, prawie nie wpadła na scenę chcąc się ze mną przywitać.
Miałam nadzieję, że koncert będzie dłuższy, skończyło się jednak na kilku piosenkach i dwóch bisach, ze względu na brak czasu. Chłopcy machali i żegnali się z widownią w końcu zniknęli za kulisami od strony gdzie stała mama Lou. Chyba byłam po jakieś wadliwej stronie kulis.
- Lou! - Krzyknęłam chcąc go zatrzymać. - Louis! - Nie mogłam jednak przekrzyczeć publiki która domagała się o powrót chłopaków. Zauważyłam, że mama chłopaka łapie go za ramię i wskazuje mnie. Wtedy chłopak odwrócił się, a na twarzy malował mu się najwspanialszy uśmiech jaki kiedykolwiek u niego widziałam. Ruszył biegiem w moim kierunku zapominając, że musi pokonać scenę, w tym momencie rozległy się wrzaski fanek mających nadzieję, że chłopaki wrócą jeszcze na scenę, ale on był już w moich ramionach. Objęłam go mocno i poczułam jak unosi mnie do góry. Wtuliłam się w zagłębienie na jego szyi.
- El. Tak strasznie mi ciebie brakowało. Tyle czasu się nie widzieliśmy.
Nie byłam w stanie nic odpowiedzieć, zorientowałam się że płaczę. W końcu na moich policzkach zagościły łzy szczęścia, żadne inne.
Chłopak chwycił mnie za policzki i kciukami starł strużki łez.
- Popatrz jaki szał. W mojej własnej szkole dałem koncert, ze swoim zespołem. Dasz wiarę?
- Ja.. - Zachłysnęłam się własnym szczęściem. Pokręciłam przecząco głową chcąc mu przekazać żeby dał mi chwilę na ogarnięcie wszystkiego.
- Hah.. chodź tu! - Objął mnie ponownie i wbił palce w moje plecy. Po chwili poczułam że osuwam się na ziemię a później jestem chwytana i stawiana do pionu. To chłopcy przybyli by się przywitać rzucając się na nas.
- Obłęd! Patrzcie ile tu jest ludzi! Whooa!
- Matko dalej krzyczą!
Podniosłam wzrok orientując się kogo mam przed sobą. Odkleiłam się od Louisa i spojrzałam na chłopaków.
- Eleanor. Poznaj Harry'ego, Niall'a, Liam'a i Zayn'a. - Lou wskazywał po kolei każdego z nich. - Chłopaki to Eleanor. - Wskazał ty razem moje oblicze.
- Cześć w końcu was widzę na żywo, a nie za szkłem. - Powiedziałam i zgarnęłam włosy z twarzy.
- Było aż tak źle? - Zapytał Harry. A cała reszta zaśmiała się.
- Na mój widok tak się wzruszyła. - Powiedział  dumnie śmiejąc się Lou obejmując mnie ramieniem.
- Tak jasne. - Zażartował Zayn dał chłopakom do zrozumienia, że ładnie było się przywitać, ale pora zostawić nas samych. Racja i tak czas nas gonił... to znaczy ich gonił.
- Zaraz musisz wyjeżdżać. - Stwierdziłam rzecz oczywistą i oparłam się o ścianę lustrując jego twarz.
- Tak. Wszystko dzieje się tak szybko. A choć na chwilę chciałbym się zatrzymać i móc wszystko z tobą wyjaśnić.  Poświęcić się bardziej tobie.
- Nie musisz tego robić. Jestem wytrwała. - Uśmiechnęłam się i zorientowałam, że zabrzmiałam jak jego dziewczyna. Dlatego dodałam od razu, tłumacząc się nieśmiało. - Jeżeli chcesz, żebym była dla ciebie wytrwała. I o ile chcesz, żebym..
Zamknął mnie pocałunkiem. Spięłam ręce przy sobie zaskoczona gestem, ale po chwili położyłam dłonie na jego szyi i podniosłam się na palcach. Pocałunek trwał za krótko.
- Od zawsze byłaś tylko moja. Nie wiem dlaczego cokolwiek mi to przysłoniło. Przepraszam, za wszystko co złego cię spotkało.
- To nic w porównaniu z tym co teraz ze mną robisz. - Zaśmiałam się i spojrzałam na chłopaka. - Tak długo czekałam, a ty musisz już jechać..
- Wrócę. To wszystko nie może trwać wiecznie.
- Nie Lou. Chyba nie widzisz co się dzieje. Fanek będzie coraz więcej. To dopiero początek programu a zobacz co masz przed sceną. To będzie trwało wiecznie.
- Wszystko będzie dobrze. Obiecaj.
Spojrzałam na niego ponownie i przytaknęłam.
- Ile mamy jeszcze czasu? - Zapytałam wychylając się lekko i szukając jakichkolwiek oznak tego, że zespół musi już wyjeżdżać.
- Nie wiem. - Chłopak nie spuścił ze mnie wzroku ani na chwilę. Czułam się przez to naprawdę niesamowicie. - Sądzę, że będę mógł cię porwać na godzinkę.
Otworzyłam szeroko oczy. Spodziewałam się, że będziemy mięli o wiele mniej czasu.
- Chodźmy gdzieś gdzie nie będzie tego całego szału. - Uśmiechnął się i obejmując mnie w talii poprowadził ku wyjściu.

- Chodź. - Uśmiechnął się chłopak i wyciągnął w moim kierunku rękę. Od razu chwyciłam za nią i wspięłam się po rampie. Po tak długim czasie znowu trafiliśmy w nasze ulubione miejsce. Nie czułam się tak przewidywałam, nie byłam skrępowana. Wręcz przeciwnie, było tak jak dawniej a ja czułam się w pełni swobodnie.
- Jak ci się żyje z chłopakami? - Zapytałam siadając po turecku przodem do chłopaka, przysuwając się tak by być jak najbliżej niego.
- Oni są szaleni. Nigdy się nie nudzimy, żaden nie pozwoli na to by było nam choć przez chwilę nudno. Każdy ma swoje charakterystyczne cechy, które umiemy na pamięć. Najtrudniej było zaaklimatyzować się Zayn'owi, nie spodziewał się, że wyląduje w zespole, ale teraz nawet on jest w stu procentach pochłonięty naszą paczką. - A więc tak. Najpierw moją konkurencją była Hannah teraz chłopaki. Zaśmiałam się w duchu rozmyślając. Jednak ich nie mogłam traktować w ten sposób, byli wspaniali.
- Chciałbym cię zabrać ze sobą. - Powiedział i chwycił mnie za rękaw koszulki.
- Też bym chciała pojechać z tobą. Ale skup się na karierze i rób to w czym jesteś najlepszy. Śpiewaj i rozbawiaj publikę. Ja zawsze będę cię wspierać.
- Wiem o tym. Jesteś najlepsza.
Godzina na rozmowie z Louisem zdawała się być minutą. Spojrzałam w końcu na zegarek.
- Lou! Powinniśmy już się zbierać. Zaraz wyjeżdżacie.
- Tak bardzo chcesz się mnie pozbyć? - Zaśmiał się chłopak.- Spokojnie napisałem do Harry;ego na jakiej ulicy jesteśmy, przyjadą po mnie tu i pojedziemy dalej. W zasadzie, masz rację powinni już tu być. - Chłopak odwrócił wzrok w stronę jezdni. Zauważyłam w oddali nadjeżdżający czarny samochód. Chwyciłam momentalnie chłopaka za koszulę, a on aż się wzdrygnął.
- Znowu mnie zostawiasz. - Zaśmiałam się cicho pakując mu się na kolana i wtulając w niego jak małe dziecko. Zrobiłam to spontanicznie, w zasadzie zapomniałam o wstydzie mając na uwadze to, że za chwilę już go nie będzie. Chłopak zaśmiał się i objął mnie mocno całując w głowę.
- Odezwę się niedługo. Dzwoń kiedy chcesz. Najlepiej jak najczęściej.
- Dobrze. Uważaj na siebie. - Wspięłam się palcami po jego koszulce aż natrafiłam na jego twarz. Podniosłam się lekko by pocałować go najczulej jak potrafiłam. Od razu odwzajemnił pocałunek i objął mnie jeszcze mocniej. Słysząc że samochód podjechał oderwałam się od niego.
- Louis jedziemy! - Zawołał Liam otwierając okno.
Chłopak pocałował mnie ponownie i ściągnął ze swoich kolan orientując się wcześniej, że sama z nich nie zejdę.
- Pa Eleanor.
- Do zobaczenia. - Wydusiłam z siebie i czekałam aż chłopak zniknie w samochodzie.
- Paaa Eleanor! - Zawołali wszyscy chórem.
Odjechali. Przyłożyłam palce do ust. Ciągle czułam na sobie pocałunek Louisa. Ten na który tak długo czekałam.


_________________________
Bardzo proszę o komentarze.
Informacji o nowych rozdziałach możecie szukać na moim twitterze : NedaPoland
Pytać o cokolwiek możecie tu: http://formspring.me/stylesharryHGDD
Drugie opowiadanie: http://aboutddstory.blogspot.com/ naprawdę zapowiada sie dobra opowieść
Dziękuję wam za wszystko.

43 komentarze:

  1. Nareeszcie :DD

    OdpowiedzUsuń
  2. nareszcie rozdział ! ;D . świetny jest, cały tydz na niego czekałam ;3.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny rozdział *.* Kocham Twoje opowiadania. Są po prostu genialne. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mogę , to jest świetneee ! *.* tak długo czekałam , ale wiem , że warto , jest na co . pisz dalej , nie mogę się doczekać następnego rozdziału . ; *

    ~ N .

    OdpowiedzUsuń
  5. ohhhh kocham to kochaam <3

    OdpowiedzUsuń
  6. jejjjjjjjjj .! W koońcuu się doczekałam .!! <33

    OdpowiedzUsuń
  7. mmmm ! uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  8. oo jakie słodkie .;d

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedy będzie następny i następny .;d?
    matko świetne to jest ! .;)

    OdpowiedzUsuń
  10. jakie to jest świetne .;p
    wreszcie się pocałowali .;d

    OdpowiedzUsuń
  11. powodujesz że uśmiecham się jak głupia do monitora .;p

    OdpowiedzUsuń
  12. ymmm... czytam kolejny raz i nie przestane to mi się nie znudzi .;d

    OdpowiedzUsuń
  13. matko , to jest tak zawodowe, ale takie krótkie że jakbym się rozpędziła to czytałaaabym rozdział 17 .;d aż tak się wciągnęłam.;p

    OdpowiedzUsuń
  14. wiiihi .;d wreszcie doczekałam się .;p
    iii no szczena opadła mi już po raz 18 .;d

    OdpowiedzUsuń
  15. w końcu się układa ;) ale obawiam się że coś będzie nie tak :c

    OdpowiedzUsuń
  16. Nareszcie coś miłego ,jezu kocham to opowiadanie ,jesteś świetna dziewczyno .Dziękuję Ci .

    Patrycha .

    OdpowiedzUsuń
  17. Przechodzisz samą siebie w tych rozdziałach,zayebistee! ;)
    Czekam na kolejny.pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetnie piszesz zapraszam do mnie onedirection296505.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Nareszcie, długo czekałam na ten pocałunek! Są tacy słodcy, chłopcy polubili El z wzajemnością, jest pięknie. Ale czuję, że choć wszystko się na razie układa to i tak nie będzie nudno. Pisz dalej! ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. no nie wytrzymam .;d
    jest takie boskie .;p

    OdpowiedzUsuń
  21. noo nie mam słów .;d

    OdpowiedzUsuń
  22. yyy .. fajne to .;p takie cudowne .;p
    Kinia .;)

    OdpowiedzUsuń
  23. cudd MALINA .;D

    OdpowiedzUsuń
  24. oo no płaczę po raz 100 i nie ostatni .;p

    OdpowiedzUsuń
  25. yy chce kolejny .;p 19 20 21 22 23... 100 .;d

    OdpowiedzUsuń
  26. kiedy dodasz następny .? aż jestem ciekawa co może się wydarzyć .;p

    OdpowiedzUsuń
  27. ty nam dziękujesz.? Dziewczyno masz ogromny talent, chyba każdy ci to mówi ale taka prawda .;d
    Brylant nie dziewczyna .;d

    OdpowiedzUsuń
  28. mówił ci ktoś że świetnie piszesz .;ddd ?>
    wiem wiem pytanie retoryczne .;d !
    ja powiem ci to po raz 1000000...
    jesteś mega .;p

    OdpowiedzUsuń
  29. yyy... co tak mało komentarzy ! .;d
    ej dziewczyny spiąć tyłeczki i pisać .;d
    przecież to jest boskie .;p

    OdpowiedzUsuń
  30. no nie wiem co powiedzieć .;p
    no śliczne to jest .;d serio.

    OdpowiedzUsuń
  31. no nie ma co jesteś mega popularna ii zdolna .;p

    OdpowiedzUsuń
  32. o matko, przeczytałam dziś całe opowiadanie. jest GENIALNE , CUDOWNE ♥ dawaj następny ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  33. świetny <3
    czekam na kolejny ;)
    ~ artis444

    OdpowiedzUsuń
  34. no mówiiąc krótko i na temat .;d to jest genialne .;p

    OdpowiedzUsuń
  35. kocham to co robisz , nie przestawaj pisać bejbe .;d

    OdpowiedzUsuń
  36. jestem tak ciekawa co będzie dalej że po prostu masakra.;d
    Lidzia .;o

    OdpowiedzUsuń
  37. ej kiedy następny .;d ?

    OdpowiedzUsuń
  38. najlepszy blog jaki kiedykolwiek czytałam !

    OdpowiedzUsuń